O nas / Redakcja / Profil użytkownika / SEP / IMF / Fundacja dla AGH / 1:54 / Czwartek 9 Wrzesień
News
Wyszukaj
Kategorie:

Magazyn nr 2/2010
Magazyn nr 2/2009
Magazyn nr 1/2010
Magazyn nr 1/2009

Czy Polska ma patent na przyszłość?
2009-10-28 02:19:00

Skłodowska, Kopernik, Łukasiewicz, Kierbedź przewracają się w grobie. Nikt by na świecie nie słyszał o ich osiągnięciach, gdyby tworzyli w Polsce na początku XXI wieku. Prawa do wynalazków sprzątaliby im sprzed nosa koledzy z USA, Japonii i Niemiec. Z aktualnych statystyk patentowych wynika, że jesteśmy jednym z najgłupszych i najbardziej odtwórczych narodów na ziemi…

Jeszcze przed II wojną światową Polska zajmowała 5-6 miejsce w Europie pod względem liczby patentów.Dzisiaj wleczemy się na szarym końcu. Na całym świecie patentuje się około 1,6 miliona wynalazków rocznie, ale z Polski pochodzi zaledwie 0,003 procenta wynalazków opatentowanych w Europie. Czesi i Węgrzy mają sto razy więcej w ciągu roku – oblicza Andrzej Błaszczak z portalu wynalazki. mt.com.pl. – Na jednego Polaka przypada najmniejsza liczba międzynarodowych patentów w Europie – przekonuje światowej sławy genetyk, prof. Jan Lubiński, którego spółka Read-Gene zarejestrowała pięć zagranicznych patentów w dziedzinie genetyki nowotwórów.
Prawdziwym problemem jest nie tyle nawet liczba (na poziomie lat 60. XX w.), co żenująca skuteczność polskich wniosków patentowych – przekonują specjaliści z firmy badawczej KPGM, która opublikowała we wrześniu raport pt. „Intelektualne złoto – znaczenie własności intelektualnej w gospodarce oraz w sektorze dóbr konsumpcyjnych”. W Europejskim Biurze Patentowym (EPO) akceptuje się średnio jeden patent na dwa lub trzy zgłoszenia, ale te z Polski jedno na pięć do sześciu zgłoszeń. Skuteczność polskich wniosków do puli europejskich znaków towarowych wynosi zaledwie 40 proc., gdy w starej UE – ponad 80 proc. Wszystkie polskie przedsiębiorstwa zgłaszają kilkanaście razy mniej patentów europejskich niż największe koncerny. Na przykład najbardziej aktywny Philips ma 17 razy więcej zgłoszeń niż cały nasz kraj, a dziesiąta na liście Toyota – 5 razy więcej! Jeszcze gorzej jest pod względem liczby przyznanych patentów. Z jedną tylko firmą Bosch przegrywamy w stosunku 36 do 1. Dlaczego? – Prawdopodobnie polskie firmy zgłaszają coś, co jest już chronione, albo wniosek odrzuca się z powodu niskiej jego jakości – ocenia Mariusz Strojny z KPMG. – Dystans, jaki dzieli polskie firmy do liderów w branży produkcyjnej w Europie, jest ogromny i trudno jest sobie wyobrazić, aby w najbliższych latach udało się go znacząco zmniejszyć – kwitują autorzy cytowanego raportu. Pół biedy, gdyby chodziło tylko o honor polskiej nauki, gorzej, że za pomocą statystyk w dziedzinie ochrony własności intelektualnej i przemysłowej mierzy się współcześnie poziom tzw. innowacyjności krajowych gospodarek, a ten przekłada się już nie tylko na prestiż, ale i na konkretne zyski.
Źródło: brak źródła
Dodaj do: Bookmark and Share
Komentarze internautów:

Brak komentarzy
Teberia poleca